piątek, 7 stycznia 2011

Początki

2011 - nareszcie się rozpoczął...no i odetchnęłam z ulgą. Nowy rok to przecież doskonaly pretekst do tego, aby w końcu poukładać się, zreflektować, zorganizować, zmotywować, nabrać odwagi, spojrzeć na minione wydarzenia z dystansem ! Oj z duzym dystansem ! 2010 -był rokiem ogromnego chaosu, walki z czasem, poczucia ogromnej bezsilności, niechęci, niedokończonych spraw, dezorganizacji, demotywacji, ale też poznawania nowych ludzi, otwierania się na świat.

A teraz zamierzam to zmienić. Koniec chaosu, dezorganizacji i demotywacji. Juz nikt nigdy nie sprawi, ze się tak poczuję !!!!! Moje zycie, moje emocje ! W tym roku mam zamiar doprowadzic kazda sprawe do konca, organizowac i planowac codziennie i byc odwazna we wszystkim !!!

A moim celem jest NIEZALEŻNOŚĆ !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz